Łukasz lekko mnie uniósł i posadził na blacie kuchennym powoli zaczął rozpinać mi stanik moje ciało pod wpływem jego dotyku drżało dla upewnienia się czy oboje tego chcemy Łukasz zapytał mnie jeszcze raz
-Kochanie jesteś na to gotowa ?
- Taaak odpowiedziałam pod wpływem podniecenia .nie miałam pojęcia co dzieje się z moim ciałem byłam bardzo rozpalona i spragniona jego dotyku szybko pozbyłam się jego koszulki jego klatka piersiowa oszołomiła mnie na chwile nie czekając ani chwili dłużnej Łukasz ściągnął resztę moich ubrań oboje byliśmy nadzy nie krepowało mnie to wcale chciałam aby natychmiast nasze ciała się połączyły .Wszedł we mnie bardzo delikatnie mimo to odczułam ból a zarazem ogromną przyjemność Łukasz poruszał się we mnie raz szybko raz wolno doprowadzając moje ciało do eksplozji ....Razem z moim misiem rozpadliśmy się na milion kawałków
po wszystkim opadłam z sił ale nie chciałam aby wypuszczał mnie ze swoich ramion
- Widzę ze jesteś bardzo zmęczona choć położę cie spać
- Nie. chce być przy tobie.... już na zawsze
Łukasz wziął mnie w ramiona mocno przytulił po czym szybkim ruchem wziął mnie na ręce i zaniósł do sypialni
gdy leżeliśmy w tuleni na łóżku wyszeptał :
- Jesteś najpiękniejsza Kocham cie . Te słowa pozwoliły mi beztrosko zasnąć
Gdy rano obudziłam się jego nie było a przynajmniej tak mi się wydawało podniosłam głowę wyżej i ujrzałam najcudowniejsze oczy świata wpatrzone własnie we mnie
-Dlaczego nie śpisz zapytałam
- Wiesz bo mam ciekawsze rzeczy do zrobienia niż spanie
- Tak a jakie na przykład ?
-Hym na przykład wpatruje się w taką jedną piękna istotę która dziwnym trafem leży naga w moim łóżku
Własnie w tedy uświadomiłam sobie ze nie mam na sobie ubrania szybko nakryłam się kołdrą
Łukasz wstał nachylił się nade mną i obdarował mnie słodkim buziakiem na przywitanie a zarazem podstępnie odchylił kołdrę
- Tak było dobrze kochanie
zawstydziłam się nie wiem nawet dlaczego wczoraj to mi nie przeszkadzało
usidłam okrakiem na mojego piłkarza i uwodzicielsko wyszeptałam do ucha -Jestem głodna
oboje zaczęliśmy się nieziemsko śmiać
Łukasz podjął się przygotowania śniadania lecz od razu wiedziałam że nie jest to dobry pomysł ale postanowiłam mu zaufać zostałam odesłana do salonu więc grzecznie tam czekałam do momentu kiedy w kuchni rozszedł się głośny krzyk mojego misia pobiegłam tam a on ....
stał oparty o blat miał na sobie fartuch i ... i tylko fartuch gdyby nie telefon pewnie ta sytuacja skończyła by się kolejny raz w łóżku
Dzwonili ze szpitala. mój tata wybudził się ze śpiączki chciałam ja najszybciej się u niego znaleźć więc pobiegłam na górę aby się ubrać ale u Łukasza nie miałam żadnych swoich rzeczy ubrałam bluzkę Łukasza i moje spodnie które nosiłam wczoraj mój miś nie wiedział co się dzieje bo w końcu nie powiedziałam mu co się stało ubierając się ekspresowo wykrzyczałam że mój tato się wybudził a mój miś znikł zbiegałam na duł Łukasza nie było w domu zatrzasnęłam drzwi i już chciałam biec na przystanek kiedy jakiś idiota w Bmw zaczął na mnie trąbić po paru sekundach okazało się ze za kierownicą siedzi mój przystojniak zawiózł mnie do szpitala nie chciał wchodzić ale namówiłam go w sali w której leżał mój ojciec przeżyłam szok........
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Po siedmiu miesiącach macie kolejny rozdział mam nadzieje ze sie podobał
pozdrawiam was :D
piłkarz WKS i ja
wtorek, 12 sierpnia 2014
czwartek, 30 stycznia 2014
Rozdział 6 .To jest ten dzień !
Wszystko waliło mi się na głowę a zarazem byłam tak bardzo szczęśliwa... Pewnie pomyślicie ze jestem nie normalna trochę będziecie mieć racji Zakochałam się w mężczyźnie którego znam zaledwie parę dni ale przez ten czas Łukasz wynagrodził mi wszystkie cierpienia które do tej pory mnie spotkały ...
Ojciec nie zmiennie od dwóch tygodni leżał w śpiączce tak bardzo za nim tęskniłam chciałam porozmawiać z nim chociaż przez chwile ale jak na razie nie było mi to dane .Może nie uwierzycie ale odkąd Ojciec leżał w śpiączce nigdzie nie wychodziłam ( Mam na myśli mecze ) Był piątek Łukasz jutro grał mecz pucharowy z Legią Warszawa wybłagał mnie żebym poszła z nim na ten mecz twierdził że jak czuje moją obecność na trybunach to dodaje mu to skrzydeł .Więc stwierdziłam ze jeśli mogę się przyczynić do zdobycia pucharu polski to czemu Nie. Zarazem Łukasz był taki słodki jak prosił żebym z nim poszła w dodatku przekupił mnie niespodzianką ( słodką niespodzianką ) .
Łukasz standardowo musiał na stadionie być parę godzin wcześniej .Dwie godziny przed meczem, zaczęłam sie szykować ubrałam sie w to dodatkowo zabrałam ze sobą moja ulubioną bluzę .
Gdy wchodziłam na stadion tak jak zawsze. z nie wiadomych mi powodów zatrzymała mnie ochrona byłam w ogromnym szoku nie wiedziałam nawet o co chodzi oni milczeli ale nie stawiałam oporu i poszłam za nimi prowadzili mnie podziemiami przyznam że tam jeszcze nigdy nie byłam a myślałam że znam ten stadion lepiej niż własny dom
Jak sie okazało weszłam na stadion od strony tak zwanego zaplecza ochrona zaprowadziła mnie do tak zwanego VIP -rumu gdzie czekała na mnie kolacja i ogromny bukiet róż ułożony w serce a w nim liścik
Ojciec nie zmiennie od dwóch tygodni leżał w śpiączce tak bardzo za nim tęskniłam chciałam porozmawiać z nim chociaż przez chwile ale jak na razie nie było mi to dane .Może nie uwierzycie ale odkąd Ojciec leżał w śpiączce nigdzie nie wychodziłam ( Mam na myśli mecze ) Był piątek Łukasz jutro grał mecz pucharowy z Legią Warszawa wybłagał mnie żebym poszła z nim na ten mecz twierdził że jak czuje moją obecność na trybunach to dodaje mu to skrzydeł .Więc stwierdziłam ze jeśli mogę się przyczynić do zdobycia pucharu polski to czemu Nie. Zarazem Łukasz był taki słodki jak prosił żebym z nim poszła w dodatku przekupił mnie niespodzianką ( słodką niespodzianką ) .
Łukasz standardowo musiał na stadionie być parę godzin wcześniej .Dwie godziny przed meczem, zaczęłam sie szykować ubrałam sie w to dodatkowo zabrałam ze sobą moja ulubioną bluzę .
Gdy wchodziłam na stadion tak jak zawsze. z nie wiadomych mi powodów zatrzymała mnie ochrona byłam w ogromnym szoku nie wiedziałam nawet o co chodzi oni milczeli ale nie stawiałam oporu i poszłam za nimi prowadzili mnie podziemiami przyznam że tam jeszcze nigdy nie byłam a myślałam że znam ten stadion lepiej niż własny dom
Jak sie okazało weszłam na stadion od strony tak zwanego zaplecza ochrona zaprowadziła mnie do tak zwanego VIP -rumu gdzie czekała na mnie kolacja i ogromny bukiet róż ułożony w serce a w nim liścik
Kochanie nie wiem co się dzieje ale od kat cie poznałem szalej za tobą do tej pory nie wierzyłem w miłość od pierwszego wejrzenia ale gdy ujrzałem cie po raz pierwszy moje serce bije coraz szybciej gdy mam cie w ramionach w tedy jestem najszczęśliwszy przybiegnę do ciebie prosto po meczu mam nadzieje że panowie nie przestraszyli cie zbytnio do zobaczenia Łukasz
Oczywiście jak to ja zaczęłam płakać jak głupia ze szczęścia przez cały mecz myślałam co mogę ofiarować Mojemu księciu w zamian... wymyśliłam i byłam z tego powodu bardzo zadowolona musiałam tylko uprzedzić siostrę że dzisiaj nie wrócę na noc.....
Mecz zakończył się remisem 2:2 a że był to puchar polski musiały być rzuty karne Mój Giki stanął na przecinko gol spikera przeciwnika jako ostatni i to on musiał strzelić ostatnią bramkę żeby Śląsk mógł cieszyć się z Pucharu patrząc na mojego chłopaka zamyślenia wyrwał mnie krzyk i oklaski 20 tys ludzi obecnych na stadionie ale nie chodziło o bramkę bo Łukasz jeszcze nie strzelił rozglądałam się po stadionie ale nic nie widziałam gdy nagle mój wzrok u tkwił na wielkim telebimie gdzie wyświetlane były MOJE zdjęcia a pod nimi widział napis Nie boje sie powiedzieć całemu światu że cie kocham To było cos niesamowitego uświadomiłam sobie ze z każda chwilą coraz bardziej go kocham i coraz bardziej jestem przekonana co do mojej decyzji .
Zobaczyłam go stojącego w drzwiach od razu pognałam do niego z płaczem mówiąc mu jak bardzo go kocham zarzuciłam sie na niego oplotłam go nogami w pasie i zaczęłam namiętnie i zachłannie całować on odwzajemniał moje pocałunki mogli byśmy tak trwać bez końca ale musiałam zaczekać żeby zobaczył co dla niego przygotowałam na wieczór ....
Zjedliśmy tą przyrzną kolacje
-Odwiozę cie do domu kotku -zaproponował brunet
-Ale ja dzisiaj nie wybieram się do swojego domu -odpowiedziałam
-A gdzie sie wybierasz ? zapytał ze zdziwieniem
podeszłam do niego usiadłam mu na kolanach i wyszeptałam do ucha To jest ten dzień w którym wiem że chce zmienić wszystko czułam że ten dzień a właściwie ta noc zmieni moje życie totalnie Łukasz obdarował mnie swoim prześlicznym uśmiechem i zapytał czy aby na pewno dobrze przemyślałam sprawę czy to z nim chce przeżyć z nim swój pierwszy raz
-Tak -odpowiedziałam ale jadźmy już do cb i to szybko
-Och czyżbyś miała ochotę na mnie Kocurku ? zapytał drażniąc się zemną
-Nie wcale zrobię to z litości taki jesteś samotny i biedny ..
-Och i jaka drapieżna
-Nie sprzeczaj sie zemną tylko wież do domu !
-dobrze dobrze dla ciebie wszystko Księżniczko
dojechaliśmy do jego domu bez słowa... Zdecydowanie byłam gotowa
-Napijesz się czegoś -Podeszłam i zakryłam jego usta moimi całowaliśmy się nie ustanie Łukasz lekko mnie uniósł i posadził na blacie kuchennym powoli zaczął rozpinać mi stanik moje ciało pod wpływem jego dotyku drżało
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Rozdział moim zdaniem słaby jak będzie więcej niż 2 kom W piętek lub sobotę dodam kolejny rozdział
Pozdrawiam wasz gorąco w kolejnym rozdziale będzie się działo
poniedziałek, 30 grudnia 2013
Rozdzial 5.Łukasz Nowa sympatia ?
Całą noc przesiedziałam w szpitalu nikt nie raczył się pofatygować i zakomunikować że mój ojciec niestety właśnie przechodzi drugą operacje Dowiedziałam się tego tylko dzięki Łukaszowi który uzył swojego wdzięku osobistego a muszę przyznać że miał go aż natto . Co dziwniejsze siedział zemną w szpitalu całą noc i pozwolił wypłakać w jego męskie ramie przy nim czułam się bezpiecznie chociaż znałam go zaledwie nie całe 24 godziny każdy jego dotyk doprowadzał moje ciało do drżenia zastanawiałam się dlaczego moje ciało tak reaguje na jego dłonie .Siedząc w szpitalu poznałam go trochę bliżej choć w opowieściach o sobie nie był zbyt wylewny.byłam wykończona ciągłym płaczem nawet nie wiem kiedy zasnęłam wtulona w jego ramiona obudził mnie przyjemny głos chłopaka
-Leniuchu wstawaj.. Otworzyłam oczy ale nie miałam ochoty wynurzać się z jego silnych ramion
-Nie... Co sie stało coś z ojcem ? Zapytałam
-Nie ja po prostu muszę iść na trening śpiochu Ale obiecuje ze po treningu zaraz do ciebie wrócę
-Nie nie trzeba i tak bardzo mi pomogłeś siedząc tu zemną Dziękuje ci bardzo jestem ci wdzięczna poza tym nie chce sprawiać ci kłopotu na pewno czeka na ciebie dziewczyna lub ktoś bliski
-Ale to zaden kłopot przecież nie zostawie cie w takiej sytułacji a dla twojej wiadomości nie mam nikogo a moja najblizsza rodzina mieszka w Olsztynie więc jak sama widzisz nie mam ciekawszego zajęcia niż ty brunet obdarował mnie swoim przepięknym uśmiechem
-No dobrze Dziękuje ci jeszcze raz
-Więc będe u cb za 3 godzinki okej jakby co to dzwon przyjadę jak tylko będę mógł
-Ok ale moge zadać ci jedno pytanie ?
-No pytaj tylko szybko
-Dlaczego to robisz dlaczego tu ze mną siedzisz pocieszasz mnie dlaczego ?
-Bo jesteś naprawdę fajną dziewczyną która w tym momencie potrzebuje pomocy powiedział
-Aha.dziękuje Idz już bo się spóźnisz Łukasz poszedł i zostawił mnie z mętlikiem w głowie nie było go zaledwie godzinę a mi już go brakowało..... Nagle z pokoju wyszła pielęgniarka i pozwoliła mi wejść do ojca od razu gdy go zobaczyłam miałam łzy w oczach ale wiedziałam że nie moge sie przy nim rozpłakać wiedziałam że muszę mu pokazać że jestem sila że ogarnę to wszystko przecież miałam młodszą siostrę która jest juz w domu była tylko lekko poobijana i dobrze preferujący warsztat samochodowy ktory jednak potrzebuje kogoś to będzie to nadzorował i na samym końcu moja szkoła miałam pisać maturę w tym roku ale jak jej nie napisze nic sie nie stanie Siedząc i rozmawiając do ojca który był nie przytomny nie zauważyłam jak zleciał szybko czas
za szklanymi drzwiami zauważyłam Łukasza który rozmawiał z panią doktor wyszłam do Łukasza zeby zapytac go czy nie odwiusł by mnie do domu i całkiem przypadkiem usłyszałam rozmowę z doktorką
-Tak będziemy przewozić pacjęta do prywatnej kliniki tak tak ja z narzeczoną pokryjemy wszystkie koszty transportu tak to nastąpi w środę Dziękuje ...Nie miałam siły pytac o czym rozmawiał Łukasz z Panią
Doktor
-Zawieziesz mnie do domu ? zapytałam
-Oczywiście
-Słuchaj Łukasz możesz w drodze do domu powiedzieć mi co ty wymyśliłeś bo trochę sie nie pokoje
wróciłam do domu Łukasz odprowadził mnie pod same drzwi po czym wszedł do środka nie proszony z mina przecież należy mi sie kawka i taj zamiast kawy wypiliśmy butelkę wina to było stanowczo za dużo jak dla mnie i zasnęłam nie wypuszczając Łukasza z objęć
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
czy Łukasz wykorzysta nieświadomość Dari
Czytaj mojego bloga kolejny rozdział za tydzień
Życzę wszystkim czytającym Szczęśliwego nowego roku 2014
-Leniuchu wstawaj.. Otworzyłam oczy ale nie miałam ochoty wynurzać się z jego silnych ramion
-Nie... Co sie stało coś z ojcem ? Zapytałam
-Nie ja po prostu muszę iść na trening śpiochu Ale obiecuje ze po treningu zaraz do ciebie wrócę
-Nie nie trzeba i tak bardzo mi pomogłeś siedząc tu zemną Dziękuje ci bardzo jestem ci wdzięczna poza tym nie chce sprawiać ci kłopotu na pewno czeka na ciebie dziewczyna lub ktoś bliski
-Ale to zaden kłopot przecież nie zostawie cie w takiej sytułacji a dla twojej wiadomości nie mam nikogo a moja najblizsza rodzina mieszka w Olsztynie więc jak sama widzisz nie mam ciekawszego zajęcia niż ty brunet obdarował mnie swoim przepięknym uśmiechem
-No dobrze Dziękuje ci jeszcze raz
-Więc będe u cb za 3 godzinki okej jakby co to dzwon przyjadę jak tylko będę mógł
-Ok ale moge zadać ci jedno pytanie ?
-No pytaj tylko szybko
-Dlaczego to robisz dlaczego tu ze mną siedzisz pocieszasz mnie dlaczego ?
-Bo jesteś naprawdę fajną dziewczyną która w tym momencie potrzebuje pomocy powiedział
-Aha.dziękuje Idz już bo się spóźnisz Łukasz poszedł i zostawił mnie z mętlikiem w głowie nie było go zaledwie godzinę a mi już go brakowało..... Nagle z pokoju wyszła pielęgniarka i pozwoliła mi wejść do ojca od razu gdy go zobaczyłam miałam łzy w oczach ale wiedziałam że nie moge sie przy nim rozpłakać wiedziałam że muszę mu pokazać że jestem sila że ogarnę to wszystko przecież miałam młodszą siostrę która jest juz w domu była tylko lekko poobijana i dobrze preferujący warsztat samochodowy ktory jednak potrzebuje kogoś to będzie to nadzorował i na samym końcu moja szkoła miałam pisać maturę w tym roku ale jak jej nie napisze nic sie nie stanie Siedząc i rozmawiając do ojca który był nie przytomny nie zauważyłam jak zleciał szybko czas
za szklanymi drzwiami zauważyłam Łukasza który rozmawiał z panią doktor wyszłam do Łukasza zeby zapytac go czy nie odwiusł by mnie do domu i całkiem przypadkiem usłyszałam rozmowę z doktorką
-Tak będziemy przewozić pacjęta do prywatnej kliniki tak tak ja z narzeczoną pokryjemy wszystkie koszty transportu tak to nastąpi w środę Dziękuje ...Nie miałam siły pytac o czym rozmawiał Łukasz z Panią
Doktor
-Zawieziesz mnie do domu ? zapytałam
-Oczywiście
-Słuchaj Łukasz możesz w drodze do domu powiedzieć mi co ty wymyśliłeś bo trochę sie nie pokoje
wróciłam do domu Łukasz odprowadził mnie pod same drzwi po czym wszedł do środka nie proszony z mina przecież należy mi sie kawka i taj zamiast kawy wypiliśmy butelkę wina to było stanowczo za dużo jak dla mnie i zasnęłam nie wypuszczając Łukasza z objęć
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
czy Łukasz wykorzysta nieświadomość Dari
Czytaj mojego bloga kolejny rozdział za tydzień
Życzę wszystkim czytającym Szczęśliwego nowego roku 2014
sobota, 28 grudnia 2013
Rozdzial 4 .Niespodziewany zwrot akcji
Mecz skończył się zwycięstwem Śląska 2:1 Zbiegając z murawy Waldek zakomunikował mi że mam na niego czekać za 30 min pod stadionem wyciągając odruchowo telefon z kieszeni zobaczyłam że moja młodsza siostrzyczka chyba sie o mnie martwiła bo dzwoniła do mnie 33 razy kiedy odwoniłam do niej myśląc ze w słuchawce usłyszę wyzuty tym razem sie pomyliłam
-Jak było ? zapytała siostra
-Co ? O co ci chodzi zapytałam
-Nie udawaj że nie wiesz przecież cały stadion widział że całowałaś się z Walkiem. Nogi miałam jak z waty ja głupia myślałam że widzieli to tylko ci którzy byli najbliżej czyli koledzy z drożyny W mojej głowie już widniały nagłówki w gazetach Nowa miłość Waldemara Soboty?
Znalazłam siostrę i zakomunikowałam jej że za 20 min spotykam się z brunetem ..Nie było mi do śmiechu wiedziałam że jutro w szkole będzie sie działo...
*********
-Jednak nie uciekłaś ? zapytał z uśmiechem na twarzy sobota
-Jak widzisz
z za pleców usłyszałam
- wsiadaj
-Przecież mieliśmy iść na spacer zaczęłam tupać nogami jak małe dziecko
-Wsiadaj nie marudź zmiana planów Amir organizuje domówkę
-Zobacz jak jak wyglądam ! Musze się się przebrać
-Przecież wyglądasz ładnie nie mamy już czasu na twoje przebieranie
o nie pomyślałam tak nie pójdę! na mojego tatusia działa szantaż może na niego też ?
-Albo pojedziemy albo....Nie dane mi było dokończyć zdania ...na swoich ustach poczułam delikatny pocałunek moje ciało przeszedł przyjemny dreszcz
-Kolejny szantaż zapytał ? sobota w odpowiedzi na jego pytanie zrobiłam tylko maślane oczka
-No dobra już chodź
Pojechaliśmy do domu na szybko wybrałam to zbiegłam na duł i wsiadłam do samochodu w którym nie było Waldka... Już wybierałam jego numer w telefonie kiedy zjawił się z kwiatkiem w ręku w dodatku był to mój ulubiony kwiat czyli Lilja Zamiast wsiąść do samochodu on stał jak w ryty przed
-Może ja poprowadzę ? Bo ty chyba nie czujesz sie najlepiej
-Nie nie trzeba a poza tym chcesz prowadzić w takich butach ? pozabijasz nas
-Nie martw sie jestem lepszym kierowcą w szpilkach niz ty w tych swoich bucikach .Jak małe dziecko wystawiłam mu język w zamian dostałam buziaka
-Lubie kiedy zachowujesz sie jak mała dziewczynka .Oznajmił mi Walduś uśmiechałem sie do niego szyderczo podeszłam do niego tak jak bym chciała obdarować go namiętnym pocałunkiem i szepnęłam mu do ucha
-Dawaj kluczyki...
Widziałam w jego oczach rozczarowanie... ale ja dostałam to co chciałam .Zawsze marzyłam żeby poprowadzić takie BMW Dojechaliśmy bezpiecznie chociaż Waldek w czasie jazdy nie odezwał sie do mnie a ni słowem Zastanawiam sie czy sie obraził czy może bał sie kobiety za kierownicą .Szybko przekonałam sie że Walduś po prostu sie obraził...Stojąc przed domem Amira chwyciłam chłopaka za rękę i zapytałam co sie stało on szybko zmienił temat i oznajmił mi ze bardzo go podniecam.Jak to facet myśli tylko i jednym postanowiłam mu to jakoś zrekompensować i obdarzyłam go namiatanym i bardzo długim pocałunkiem po chwili usłyszeliśmy
-Gołąbeczki może wejdziecie do środka ? zapytała postać w ciemnych włosach z pięknym olśniewającym uśmiechem
weszliśmy zabawa trwała w najlepsze Waldek przestawił mnie swoim kolega i ich żoną lub dziewczyną przetańczyłam bez żadnej przerwy chyba ze dwie godziny wyszłam na dwór żeby sie przewietrzyć zabrałam ze sobą telefon żeby zadzwonić do siostry spytać jak sobie radzi z myślą że ja teraz bawię sie z Waldemarem sobotą prawdzie mówiąc tylko z nim tu przyszłam bo potem w nieznanych okolicznościach znikł mi z pola widzenia .Na schodach przed domem nie byłam sama siedział tam też brunet z pięknym uśmiechem
- czemu nie jesteś w środku zapytałam
-Nie lubię takich zabaw oznajmił
-Jestem Daria bo chyba nie mieliśmy przyjemności sie sobie przedstawić
-Tak tak wiem nowa zdobycz Soboty ? Jestem Łukasz Oznajmił chłopak
-Zdobycz powiadasz ?
-Nie chciałem cie urazić mam zły dzień wyznał Łukasz
-Spoko a tak dla jasności to nie jestem z Waldkiem i raczej nie będę to nie moja liga wiesz ? Teraz przepraszam muszę zadzwonić do Siostry
Mój magiczny telefon uprzedził mnie dzwonił numer którego nie znałam odebrała w telefonie usłyszałam głos starszej kobiety
-Pani Daria Mak ?
- Tak w czym może pomóc ?
-Dzwonie ze szpitala rejonowego we Wrocławiu pani Ojciec i Siostra mieli wypadek
po tych słowach wypowiedzeniowych prze tą kobietę osuszałam sie na ziemie w oddali słyszałam głosy to był Łukasz
-Coś się stało ? Zapytał
-Do szpitala zawieś mnie do szpitala!
całą drodze łzy spływały mi po policzkach po 20 min byliśmy na miejscu lecz nikt nie chciał udzielić mi informacji dowiedziałam sie tylko ze mój ojciec niestety.....
-Jak było ? zapytała siostra
-Co ? O co ci chodzi zapytałam
-Nie udawaj że nie wiesz przecież cały stadion widział że całowałaś się z Walkiem. Nogi miałam jak z waty ja głupia myślałam że widzieli to tylko ci którzy byli najbliżej czyli koledzy z drożyny W mojej głowie już widniały nagłówki w gazetach Nowa miłość Waldemara Soboty?
Znalazłam siostrę i zakomunikowałam jej że za 20 min spotykam się z brunetem ..Nie było mi do śmiechu wiedziałam że jutro w szkole będzie sie działo...
*********
-Jednak nie uciekłaś ? zapytał z uśmiechem na twarzy sobota
-Jak widzisz
z za pleców usłyszałam
- wsiadaj
-Przecież mieliśmy iść na spacer zaczęłam tupać nogami jak małe dziecko
-Wsiadaj nie marudź zmiana planów Amir organizuje domówkę
-Zobacz jak jak wyglądam ! Musze się się przebrać
-Przecież wyglądasz ładnie nie mamy już czasu na twoje przebieranie
o nie pomyślałam tak nie pójdę! na mojego tatusia działa szantaż może na niego też ?
-Albo pojedziemy albo....Nie dane mi było dokończyć zdania ...na swoich ustach poczułam delikatny pocałunek moje ciało przeszedł przyjemny dreszcz
-Kolejny szantaż zapytał ? sobota w odpowiedzi na jego pytanie zrobiłam tylko maślane oczka
-No dobra już chodź
Pojechaliśmy do domu na szybko wybrałam to zbiegłam na duł i wsiadłam do samochodu w którym nie było Waldka... Już wybierałam jego numer w telefonie kiedy zjawił się z kwiatkiem w ręku w dodatku był to mój ulubiony kwiat czyli Lilja Zamiast wsiąść do samochodu on stał jak w ryty przed
-Może ja poprowadzę ? Bo ty chyba nie czujesz sie najlepiej
-Nie nie trzeba a poza tym chcesz prowadzić w takich butach ? pozabijasz nas
-Nie martw sie jestem lepszym kierowcą w szpilkach niz ty w tych swoich bucikach .Jak małe dziecko wystawiłam mu język w zamian dostałam buziaka
-Lubie kiedy zachowujesz sie jak mała dziewczynka .Oznajmił mi Walduś uśmiechałem sie do niego szyderczo podeszłam do niego tak jak bym chciała obdarować go namiętnym pocałunkiem i szepnęłam mu do ucha
-Dawaj kluczyki...
Widziałam w jego oczach rozczarowanie... ale ja dostałam to co chciałam .Zawsze marzyłam żeby poprowadzić takie BMW Dojechaliśmy bezpiecznie chociaż Waldek w czasie jazdy nie odezwał sie do mnie a ni słowem Zastanawiam sie czy sie obraził czy może bał sie kobiety za kierownicą .Szybko przekonałam sie że Walduś po prostu sie obraził...Stojąc przed domem Amira chwyciłam chłopaka za rękę i zapytałam co sie stało on szybko zmienił temat i oznajmił mi ze bardzo go podniecam.Jak to facet myśli tylko i jednym postanowiłam mu to jakoś zrekompensować i obdarzyłam go namiatanym i bardzo długim pocałunkiem po chwili usłyszeliśmy
-Gołąbeczki może wejdziecie do środka ? zapytała postać w ciemnych włosach z pięknym olśniewającym uśmiechem
weszliśmy zabawa trwała w najlepsze Waldek przestawił mnie swoim kolega i ich żoną lub dziewczyną przetańczyłam bez żadnej przerwy chyba ze dwie godziny wyszłam na dwór żeby sie przewietrzyć zabrałam ze sobą telefon żeby zadzwonić do siostry spytać jak sobie radzi z myślą że ja teraz bawię sie z Waldemarem sobotą prawdzie mówiąc tylko z nim tu przyszłam bo potem w nieznanych okolicznościach znikł mi z pola widzenia .Na schodach przed domem nie byłam sama siedział tam też brunet z pięknym uśmiechem
- czemu nie jesteś w środku zapytałam
-Nie lubię takich zabaw oznajmił
-Jestem Daria bo chyba nie mieliśmy przyjemności sie sobie przedstawić
-Tak tak wiem nowa zdobycz Soboty ? Jestem Łukasz Oznajmił chłopak
-Zdobycz powiadasz ?
-Nie chciałem cie urazić mam zły dzień wyznał Łukasz
-Spoko a tak dla jasności to nie jestem z Waldkiem i raczej nie będę to nie moja liga wiesz ? Teraz przepraszam muszę zadzwonić do Siostry
Mój magiczny telefon uprzedził mnie dzwonił numer którego nie znałam odebrała w telefonie usłyszałam głos starszej kobiety
-Pani Daria Mak ?
- Tak w czym może pomóc ?
-Dzwonie ze szpitala rejonowego we Wrocławiu pani Ojciec i Siostra mieli wypadek
po tych słowach wypowiedzeniowych prze tą kobietę osuszałam sie na ziemie w oddali słyszałam głosy to był Łukasz
-Coś się stało ? Zapytał
-Do szpitala zawieś mnie do szpitala!
całą drodze łzy spływały mi po policzkach po 20 min byliśmy na miejscu lecz nikt nie chciał udzielić mi informacji dowiedziałam sie tylko ze mój ojciec niestety.....
niedziela, 15 grudnia 2013
Rozdzial 3 .Mecz i niespodzianka
Rozpoczął się mecz w pierwszej połowie Waldek grał kompletnie rozkojarzony każde jego podanie było nie celne no może po za tymi które trafiały do przeciwnika w takich momentach zastanawiałam się czy Waldek aby na pewno założył na ten mecz odpowiednią koszule może powinien grać dzisiaj w stroju drożyny z warszawy ? Pierwsza połowa zakończyła się porażka dla wks-u 0:1 miałam tylko cichą nadzieje że trener Lewy zaprowadzi porządek i w drugiej połowie wyjdą zmotywowani i w pełni skupieni Jednak nie mogłam zostawić tej sprawy tylko i wyłącznie mojej nadziei pomyślałam że koro mam taką możliwość zejść do szatni moich ulubieńców wykorzystam ją . Siostrę zostawiłam na trybunach pod pretekstem że idę do toalety gdy udało mi się dotrzeć pod drzwi szatni dobiegał z niej ostry i głośny krzyk wiedziałam że trener Lewy mnie nie zawiódł gdy chciałam niepostrzeżenie wymknąć się na trybuny za plecami usłyszałam trzask drzwi obracając się zobaczyłam Waldka Sobotę ,Sebastiana Mile i Sylwestra Patejuka którzy szli ze spuszczonymi głowami wyglądali jak małe dzieci którym ktoś zabrał cukierka ... wchodząc po schodach tak aby owa trójka mnie nie zauważyła oczywiście jak to ja musiałam sie potknąć i spaś ze schodów podnosząc głowę zauważyłam biegnącego do mnie Waldka W tamtym momęcie nie zastanawiałam się czy nic mi nie jest tylko czy chłopaki widzieli całe zdarzenie czy tylko to jak już leżałam na ziemi.
-Nic ci się nie stało ? zapytał wystraszony brunet
-Yyyy chyba nie tylko tyłek mnie boli zamiast współczucia usłyszałam śmiech ,rozbawionym głosem zapytał -Pomóc ci wejść na górę bo widzę że nie radzisz sobie za schodami .W jednym momencie oboje zaczęliśmy się śmiać mimo że nie powinno mi być do śmiechu miałam tak obitą pupę że zastanawiałam się przez ile nie będę mogła na niej siedzieć
-Poradzę sobie odpowiedziałam szybko -tylko pomóż mi wstać .Kiedy już stałam na nogach Waldek zapytał
-Powiec mi co ty tu właściwie robisz ?
- Yyyy..... Chcąc szybko wyjść z opresji odpowiedziałam
-Przyszłam ci powiedzieć żebyś zaczął lepiej grać bo jak przegramy ten mecz to ...
-To ? złapał mnie za słowo Walduś
- To... Na dzisiejszy spacer pójdziesz sam. po wypowiedzianych słowach miałam ochotę zapaść się pod ziemie zastanawiałam sie co ja wogule gadam ale w jego obecności mój rozum "wychodził na spacer,,
-Czyżby to był szantaż ? zapytał
-Oczywiście że ....Tak .w tym moęcie poczułam jak wladek łapie mnie za rękę
-Chodz załatwię ci miejsce dla Vip-ów żebyś mi czasami nie uciekła jak nie daj Boże przegramy
Stawiałam opór bo wiedziałam że na trybunach siedzi moja siostra która na mnie czeka
-Ale na trybunach siedzi Paulina
-Duża już się poradzi sobie
zastanawiałam się czy jemu nigdy ten uśmiech nie schodzi z twarzy ? ale trzeba mu przyznać że uśmiech ma prześliczny z zamyślenia wyrwał mnie buziak policzek oczy o mało nie wyszły mi z orbit jak mawiała moja babcia
-Przepraszam ale nie mogłem sie oprzeć
a ja nadal stałam jak zahipnotyzowana jedynym słowem na jakie mnie było stać to
-OK
Waldek zatrzymał przechodzącego obok Przemka
-Słuchaj mam prośbę zaprowadził byś Darie na ławkę rezerwowych ? Kaziu bez problemu sie zgodził
Kurde zawsze marzyłam o tym żeby być tak blisko rozgrywanego meczu z osłupienia wyrwał mnie wiwatujący tłum i zobaczyłam ze w moją stronę biegnie Waldek do głowy przyszła mi tylko jedna myśl ze to on zdobył bramkę nie myliłam się Gdy podbiegł do mnie usłyszałam
-To dla ciebie mam nadzieje że już nie uciekniesz ?
-Zobaczymy wykrzyczałam jeszcze jedna bramka dla nas i masz to jak w banku że jak skoczy sie mecz będę tu na ciebie czekać nie oczekiwanie dostałam szybkiego buziaka w usta
-Co to było zapytałam ?
-Buziak odpowiedział jak gdyby nic sie nie stało i pobiegł grać dalej
sobota, 7 grudnia 2013
Rozdział 2.Wyjątkowy Mecz
Po wyczerpujących negocjacjach Udało mi się odprawić piłkarza do domu.
Kiedy pomagałam jeszcze kolegą w warsztacie moim oczom ukazała sie sylwetka niesfornego piłkarza
Który od progu uśmiechał się do mnie ..Zobaczyłam jego szyderczy śmiech i wiedziałam że coś się za tym kryje moja intuicja i tym razem mnie nie zawiodła . W jego dłoni ujrzałam kopertę nie miałam już czasu na myślenie gdyż Waldek stał już kołom mnie.
- A ty co tu robisz zapytałam piłkarza bez większego namysłu
- Mam dla ciebie zapłatę za wykonaną prace
-Myślałam że ten temat jest już zakończony
Ale jak widać myliłam się piłkarz wręczył mi kopertę i szybkim krokiem ruszył w stronę swojego samochodu ...nie miała juz siły sie z nim kłócić. Zajrzałam do koperty moim oczom nie ukazały sie pieniądze lecz dwa bilety na jutrzejszy mecz w dodatku w loży VIP. Na mojej twarzy pojawił sie ogromny uśmiech mimo że piłkarz i tak postawił na swoim. Lecz kopercie znajdowała się jeszcze jedna kartka.... "Nie wiem jak masz na imię ale jesteś fajna dziewczyną mam nadzieje że spotkamy sie na meczu " Tym "liścikiem " bardzo mnie zaskoczył Więc nie pozostało mi nic innego jak zadzwonić do Pauliny i poinformować ją o tym że idziemy jutro na mecz i będziemy siedzieć w loży dla Vipów.
W niedziele o 18:00 zaczytał sie mecz Śląska nie mogłam się doczekać. Razem z siostrom dwie godziny przed meczem pojechałyśmy na stadion Mnie rozpierała energia chciałam siostrze udowodnić ze znam Waldemara sobotę Nie musiałam długo na to czekać w drzwiach loży stał brunet przywitał nas z uśmiechem od ucha do ucha i słowami
- No Wiedziałem że przyjdziesz
- Taaak ? a skąd miałeś tą pewność ? zapytałam
-Ha ! widzisz nie mogę powiedzieć że kobieca intuicja ale coś w tym rodzaju
Siostra stała jak w ryta pierwszy raz od 17 lat nie miała nic do powiedzenia
-Czy ty czasami nie powinieneś być teraz w szatni na odprawie ?
-Powinienem ale czekałam na ciebie
- To spadaj do szatni bo przez twoje lenistwo przegramy
- Okej już ide nie krzycz tak i znowu na jego twarzy pojawił sie ten sam uśmiech co w warsztacie to oznaczało ze coś knuje
-Powiedz tylko jak masz na imię
Kiedy zastanawiałam się czy podać piłkarzowi soje prawdziwe imię moja siostra wykrzyczała -DARIA ma na imię Daria Waldek tylko uśmiechnął się i zapytał
-Jesteś może zajęta po meczu ?
Moja siostra po raz kolejny odpowiedziała za mnie
- Oczywiście że nie .Ona będzie tu na ciebie czekać
I Waldek z miną zwycięscy pobiegł to szatni....
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieje że wam się podobało na pewno teraz będę dodawać rozdziały na bieżąco Pozdrawiam
Kiedy pomagałam jeszcze kolegą w warsztacie moim oczom ukazała sie sylwetka niesfornego piłkarza
Który od progu uśmiechał się do mnie ..Zobaczyłam jego szyderczy śmiech i wiedziałam że coś się za tym kryje moja intuicja i tym razem mnie nie zawiodła . W jego dłoni ujrzałam kopertę nie miałam już czasu na myślenie gdyż Waldek stał już kołom mnie.
- A ty co tu robisz zapytałam piłkarza bez większego namysłu
- Mam dla ciebie zapłatę za wykonaną prace
-Myślałam że ten temat jest już zakończony
Ale jak widać myliłam się piłkarz wręczył mi kopertę i szybkim krokiem ruszył w stronę swojego samochodu ...nie miała juz siły sie z nim kłócić. Zajrzałam do koperty moim oczom nie ukazały sie pieniądze lecz dwa bilety na jutrzejszy mecz w dodatku w loży VIP. Na mojej twarzy pojawił sie ogromny uśmiech mimo że piłkarz i tak postawił na swoim. Lecz kopercie znajdowała się jeszcze jedna kartka.... "Nie wiem jak masz na imię ale jesteś fajna dziewczyną mam nadzieje że spotkamy sie na meczu " Tym "liścikiem " bardzo mnie zaskoczył Więc nie pozostało mi nic innego jak zadzwonić do Pauliny i poinformować ją o tym że idziemy jutro na mecz i będziemy siedzieć w loży dla Vipów.
W niedziele o 18:00 zaczytał sie mecz Śląska nie mogłam się doczekać. Razem z siostrom dwie godziny przed meczem pojechałyśmy na stadion Mnie rozpierała energia chciałam siostrze udowodnić ze znam Waldemara sobotę Nie musiałam długo na to czekać w drzwiach loży stał brunet przywitał nas z uśmiechem od ucha do ucha i słowami
- No Wiedziałem że przyjdziesz
- Taaak ? a skąd miałeś tą pewność ? zapytałam
-Ha ! widzisz nie mogę powiedzieć że kobieca intuicja ale coś w tym rodzaju
Siostra stała jak w ryta pierwszy raz od 17 lat nie miała nic do powiedzenia
-Czy ty czasami nie powinieneś być teraz w szatni na odprawie ?
-Powinienem ale czekałam na ciebie
- To spadaj do szatni bo przez twoje lenistwo przegramy
- Okej już ide nie krzycz tak i znowu na jego twarzy pojawił sie ten sam uśmiech co w warsztacie to oznaczało ze coś knuje
-Powiedz tylko jak masz na imię
Kiedy zastanawiałam się czy podać piłkarzowi soje prawdziwe imię moja siostra wykrzyczała -DARIA ma na imię Daria Waldek tylko uśmiechnął się i zapytał
-Jesteś może zajęta po meczu ?
Moja siostra po raz kolejny odpowiedziała za mnie
- Oczywiście że nie .Ona będzie tu na ciebie czekać
I Waldek z miną zwycięscy pobiegł to szatni....
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam nadzieje że wam się podobało na pewno teraz będę dodawać rozdziały na bieżąco Pozdrawiam
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)