wtorek, 12 sierpnia 2014

Rozdział 7. Pierwszy raz i ogromne szczęście

Łukasz lekko mnie uniósł i posadził na blacie kuchennym powoli zaczął rozpinać mi stanik moje ciało pod wpływem jego dotyku drżało dla upewnienia się czy oboje tego chcemy Łukasz zapytał mnie jeszcze raz 
-Kochanie jesteś na to gotowa ?
- Taaak odpowiedziałam pod wpływem podniecenia .nie miałam pojęcia co dzieje się z moim ciałem byłam bardzo rozpalona i spragniona jego dotyku szybko pozbyłam się jego koszulki jego klatka piersiowa oszołomiła mnie na chwile nie czekając ani chwili dłużnej Łukasz ściągnął resztę moich ubrań oboje byliśmy nadzy nie krepowało mnie to wcale chciałam aby natychmiast nasze ciała się połączyły  .Wszedł we mnie bardzo delikatnie mimo to odczułam ból a zarazem ogromną przyjemność Łukasz poruszał się we mnie raz szybko raz wolno doprowadzając moje ciało do eksplozji ....Razem z moim misiem rozpadliśmy się na milion kawałków 
po wszystkim opadłam z sił ale nie chciałam aby wypuszczał  mnie ze swoich ramion 

- Widzę ze jesteś bardzo zmęczona choć położę cie spać 
- Nie. chce być przy tobie.... już na zawsze 
Łukasz wziął mnie w ramiona mocno przytulił po czym szybkim ruchem wziął mnie na ręce i zaniósł do sypialni 
gdy leżeliśmy w tuleni na łóżku  wyszeptał :

- Jesteś najpiękniejsza Kocham cie . Te słowa pozwoliły mi beztrosko zasnąć 
Gdy rano obudziłam się jego nie było a przynajmniej tak mi się wydawało podniosłam głowę wyżej i ujrzałam  najcudowniejsze oczy świata wpatrzone własnie we mnie 
-Dlaczego nie śpisz zapytałam 
- Wiesz bo mam ciekawsze rzeczy do zrobienia niż spanie 
- Tak a jakie na przykład ? 
-Hym na przykład wpatruje się w taką jedną piękna istotę która dziwnym trafem leży naga w moim łóżku
Własnie w tedy uświadomiłam sobie ze nie mam na sobie ubrania  szybko nakryłam się kołdrą 
Łukasz wstał nachylił się nade mną i obdarował mnie słodkim buziakiem na przywitanie a zarazem podstępnie odchylił kołdrę 
- Tak było dobrze kochanie 
zawstydziłam się nie wiem nawet dlaczego wczoraj to mi nie przeszkadzało 
usidłam okrakiem na mojego piłkarza i uwodzicielsko wyszeptałam do ucha -Jestem głodna 
oboje zaczęliśmy się nieziemsko śmiać 
Łukasz podjął się przygotowania śniadania lecz od razu wiedziałam że nie jest to dobry pomysł ale postanowiłam mu zaufać zostałam odesłana do salonu więc grzecznie tam czekałam do momentu kiedy w kuchni rozszedł się głośny krzyk mojego misia pobiegłam tam a on ....
stał oparty o blat miał na sobie fartuch i ... i tylko fartuch gdyby nie telefon pewnie ta sytuacja skończyła by się kolejny raz w łóżku 
Dzwonili ze szpitala. mój tata wybudził się ze śpiączki chciałam ja najszybciej się u niego znaleźć więc pobiegłam na górę aby się ubrać ale u Łukasza nie miałam żadnych swoich rzeczy ubrałam bluzkę Łukasza i moje spodnie które nosiłam wczoraj mój miś nie wiedział co się dzieje bo w końcu nie powiedziałam mu co się stało ubierając się ekspresowo wykrzyczałam że mój tato się wybudził   a mój miś znikł zbiegałam na duł Łukasza nie było w domu zatrzasnęłam  drzwi i już chciałam biec na przystanek kiedy jakiś idiota w Bmw zaczął na mnie trąbić po paru sekundach okazało się ze za kierownicą siedzi mój przystojniak  zawiózł mnie do szpitala nie chciał wchodzić ale namówiłam go w sali w której leżał  mój ojciec przeżyłam szok........





---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Po siedmiu miesiącach macie kolejny rozdział mam nadzieje ze sie podobał  
pozdrawiam was :D